Wojna pisarzy

Zainspirowana „2014-09-25 15.26.07potyczkami karcianymi” Marleny Beszterdy, opublikowanymi na blogu Superbelfrów w poście „Wyrywaniec słowny”, wymyśliłam eduzabawę.
Przygotowujemy talię kart z nazwiskami pisarzy i, oddzielnie, tytułami ich dzieł (ja nakleiłam to na zwykłe karty, patrz: zdjęcie obok). Gramy kartami w wojnę. Im wcześniej żył dany twórca, tym ma większą moc. Np. Krasicki będzie „ważniejszy” od Krasińskiego, ale mniej ważny od Kochanowskiego itp. Dzięki temu uczniowie utrwalą wiedzę, w której epoce żył dany pisarz i jak się nazywa jego najwybitniejszy utwór.
Czytaj dalej

„Wesele” na fejsie

          Ciągle zastanawiam się, jak sprawić, żeby moi uczniowie czytali lektury. Nie czytają, trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Znają treść ze streszczeń, opracowań, tak licznych w Internecie. A ja się uparłam, żeby zaglądali do książek. Czasami mi się to udaje, tak jak ostatnio przy omawianiu „Wesela” Wyspiańskiego. Dramat trudny i nudny dla nastolatków. Pamiętam, że ja w liceum nic nie rozumiałam. Nie było Internetu i opracowań, więc ze łzami w oczach ślęczałam nad tym tekstem, żeby nie dostać oceny niedostatecznej, bo polonistkę miałam srogą. Dziś, pomna na te męki, a podobnie wymagająca, jak moja nauczycielka, dwoję się i troję, żeby skrócić cierpienia uczniom. Czytaj dalej