Jak włączać młodzież do działania?

3 marca br. razem z uczennicami – Aliną Zmuda Trzebiatowską i Martą Pietruszką prowadziłam gniazdo inspiracji w ramach organizowanego przez nas (17LO w Gdyni) forum wymiany inspiracji i dobrych praktyk  „Szkoła z edumocą”.

Samo gniazdo było dla nas wszystkich czymś nowym, bo zakładało formułę spotkania „w drodze”, wymiany myśli z uczestnikami i odejścia od roli dominującego mistrza na rzecz włączenia do rozmowy.
Potrzeby uczestników spotkania były różne – od poszukiwania inspiracji, poprzez konkretne recepty, metody  i stawianie pytań – po utwierdzenie się w przekonaniu, że dając uczniom przestrzeń do działania, nie jest się słabym dyrektorem i nauczycielem.

Punktem wyjścia do rozmowy było zdefiniowanie wyzwań, z jakimi mierzymy się jako edukatorzy i próba znalezienia odpowiedzi u obecnych uczennic – co ich zdaniem jest ważne w budowaniu aktywnej postawy młodzieży.

Z naszej strony – dorosłych zebrało się takich problemów wiele, m.in.:

  • brak motywacji ze strony uczniów,
  • brak czasu i zaangażowania młodzieży,
  • słomiany zapał młodych ludzi,
  • brak wsparcia ze strony innych nauczycieli.

Alina i Marta podzieliły się swoim doświadczeniem, czyli tym, że potrzebują mieć poczucie sensu podejmowanych działań, być traktowane po partnersku oraz mieć dobrą relację z osobą dorosłą (życzliwość, zaufanie, otwartość).

Podzieliliśmy się również historią zmiany pracy samorządu uczniowskiego w naszej szkole, opowiedziałyśmy o przestrzeni do działania oraz o wyzwaniach, które są częścią tej współpracy.

Te najważniejsze to:

  • demokratyczne wybory przedstawicieli SU, opiekunów SU oraz Rzecznika Praw Ucznia,
  • przestrzeń do współtworzenia wydarzeń szkolnych i podejmowania inicjatyw – koniecznie we współpracy z nauczycielami i rodzicami,
  • organizowanie wyjść do różnych instytucji (na warsztaty) oraz spotkania z ludźmi działającymi na rzecz dobra wspólnego,
  • włączanie do projektów, które uczniowie współtworzą – mają wpływ na temat i działania,
  • spotkania dyrekcji szkoły z uczniami (wszystkimi) oraz z przedstawicielami – zbieranie informacji zwrotnej na temat pracy szkoły i odpowiadanie na potrzeby uczniów,
  • włączenie uczniów do zmieniania przestrzeni szkolnej,
  • wykorzystanie skrzynki inspiracji oraz sznurka pomysłów do zbierania inspiracji na zmiany w szkole,
  • budowanie relacji – dawanie ram, wypracowywanie kompromisu (podzieliłam się historią pewnego długiego konfliktu, który przeżyliśmy kilka lat temu na linii uczniowie-dyrekcja),
  • zmiana metod pracy – aktywizacja młodych ludzi.

Prostej odpowiedzi i recepty na to,  jak włączać uczniów,  nie będzie! Mogę natomiast podzielić się tym, co na pewno jest ważne w pracy z młodzieżą, ale jak zawsze – wszystko jest w naszych rękach – w naszej postawie, umiejętnościach komunikcyjnych, byciu spójnym (obiecuję – robię), tworzeniu relacji, otwartości i REFLEKSYJNOŚCI.

Dla mnie rozmowa w gnieździe byłą inspirująca, zresztą zmotywowała mnie do tego, by napisać ten tekst.

Z motywacją uczniów jest tak samo jak z motywacją dorosłych ludzi.

Po pierwsze, SENS działań – każdy z nas potrzebuje wiedzieć, po co coś robi.

Po drugie, WSPÓŁTWORZENIE – ludzie są odpowiedzialni tylko za to, co współtworzą.

Po trzecie, RELACJA – zdaniem młodych ludzi to podstawa.

Dajmy młodym ludziom przestrzeń, uczmy ich odpowiedzialności, dialogu i kompromisu, a to zaprocentuje – JEŚLI NIE DZIŚ, TO W PRZYSZŁOŚCI.

Włączanie uczniów TO NIE TYLKO DZIAŁALNOŚĆ SAMORZĄDU UCZNIOWSKIEGO – to każda lekcja, chwila spędzona w szkole.

NIE WŁĄCZYMY WSZYSTKICH – nie każdy, nie to samo, nie w tym samym czasie.

RÓBMY Z UCZNIAMI PROJEKTY – ale na litość boską, nie nudne prezentacje, a takie, gdzie uczniowie rozwiązują jakiś problem, działają dla innych, doskonalą kompetencje społeczne.

NIE RÓBMY TEGO SAMI – prośmy o pomoc innych nauczycieli, ale dajmy im też prawo do odmowy.

I OSTATNIE – SZUKAJMY ODPOWIEDZI NA WŁĄCZANIE UCZNIÓW SAMI, MYŚLMY, ROZMAWIAJMY Z INNYMI, INSPIRUJMY SIĘ.

ZŁOTEJ RECEPTY NIE ZNAJDZIEMY – BO KAŻDY Z NAS JEST INNY, BO SYTUACJA INNA, SZKOŁA NIE TA SAMA, ŚRODOWISKO TEŻ.

Ale to nie oznacza, że mamy się poddawać i skupiać na narzekaniu na młodzież. Kiedy kilka miesięcy temu podeszłam do mojego harvardzkiego wykładowcy, eksperta od przywództwa i budowania zespołu z pytaniem, jak poradzić sobie z problemem w mojej szkole, odpowiedział – KEEP THINKING (MYŚL).  I  to robię, i taką refleksją się dzielę. I taki jest klucz do włączania młodzieży.

A za spotkanie w gnieździe dziękuję! Formuła rozmowy w drodze i włączania do niej była przełamywaniem schematu konferencyjnego. Moim uczennicom uświadomiła, jak my dorośli postrzegamy współpracę. Cieszę się, że mogły podzielić się tym, co czują i czego potrzebują w budowaniu współpracy z nami. Ja natomiast zdałam sobie po raz kolejny sprawę, że wymiana doświadczeń i zwykła rozmowa jest ważna, a niedoceniana często, gdy zabiegani i często w poczuciu osamotnienia działamy. Tak więc – NIE NARZEKAJMY, WŁĄCZAJMY!

PS W trakcie naszego forum „Szkoła z edumocą” często słyszeliśmy:

– „Jaką macie samodzielną i zaangażowaną młodzież. Jak to robicie?”

– „Pozwalamy jej działać”.


Oktawia Gorzeńska jest dyrektorką 17 LO  w Gdyni – Szkoły z mocą zmieniania świata według Fundacji Ashoka, koordynatorką projektów, trenerką, ekspertką transformacji i innowacji w edukacji, członkinią grupy Superbelfrzy RP, absolwentką Leadership Academy for Poland, Microsoft Innovator Educator Expert  – reprezentantką Polski na Education Exchange Microsoft w Singapurze oraz inicjatorką ogólnopolskiej konferencji „Szkoła z edumocą” Gdynia 2018. Jako  autorka bloga www.eduzmieniacz.com upowszechnia inspiracje służące zmianie edukacji. W 2015 roku zdobyła tytuł Eduinspiratora w ogólnopolskim konkursie organizowanym przez FRSE.  Fascynuje ją temat przywództwa, kompetencji przyszłości, innowacji oraz  transformacji i jej mądrego wdrażania. 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.