Tablet w edukacji wczesnoszkolnej

tabletJuż na samym początku nasuwa się pytanie: Czy to w ogóle możliwe? Jak połączyć urządzenie mobilne, jakim jest tablet, z edukacją wczesnoszkolną? Jak w ogóle połączyć tablet z jakąkolwiek edukacją czy nauką?

Odpowiedź jest jedna i wbrew pozorom bardzo prosta: Da się!!! Ba! Pokuszę się o kolejne stwierdzenia. Nie dość, że się da, to jeszcze przynosi wiele frajdy, zabawy, a przede wszystkim ułatwia zdobywanie wiedzy i umiejętności.

„Tablet, jako współczesne wyposażenie piórnika” (J. Okuniewska)

Na pierwszy rzut oka tablet to kolejna, elektroniczna zabawka, która świetnie sprawdza się, jako zabijacz czasu naszego i naszych dzieci. Daj dziecku tablet i masz spokój dopóki mu bateria nie padnie.
A gdyby tak spojrzeć na to urządzenia jak na współczesne (i nowoczesne) wyposażenie piórnika? Skoro, na co dzień korzystamy z gumki, ołówka czy linijki w ten sam sposób zacznijmy korzystać z tabletu i chociaż na potrzeby tego artykułu spróbujmy popatrzeć na niego właśnie z tej perspektywy. Choć na chwilę spróbujmy odrzucić stereotypy i uprzedzenia.
Zajrzyjmy, więc do tego naszego współczesnego piórnika i co my tu mamy? Kredki we wszystkich kształtach i kolorach tęczy, niełamiące się ołówki, pachnące gumki czy zmazywalne długopisy. Czy wszystko jest niezbędne? Można by polemizować, ale jest i korzystamy z tego w zależności od potrzeb.
Tak właśnie jest też z urządzeniami mobilnymi. Stają się częścią naszego codziennego życia, są stałym elementem naszej torebki czy plecaka i korzystamy z nich, kiedy tylko jest taka potrzeba.
Pokażcie mi kogoś, kto błądząc w gąszczu ulic i skrzyżowań, mając w torebce tablet czy smartfon nie wyciągnął i nie skorzystał???

Czy można zatrzymać postęp?

Tablet jest doskonałą odpowiedzią na współczesne potrzeby współczesnej edukacji.
Postępu technologicznego nie jesteśmy w stanie ani zatrzymać ani ominąć. Co więcej on też nie ominie i nas.
Więc może zamiast bronić się przed nim rękami i nogami, otwórzmy się na zmiany, wyjdźmy naprzeciw i popłyńmy z prądem?
We wszystkich aspektach naszego życia dobrze byłoby znaleźć równowagę i złoty środek. Także i w tym przypadku.
Korzystanie z tabletu podczas zajęć edukacyjnych nie oznacza wcale rezygnacji ze standardowych narzędzi takich jak kartka papieru, farby czy patyczki do liczenia.
Korzystanie z tabletu podczas lekcji to ich urozmaicanie, to 100% uwagi uczniów i pełne zaangażowanie podczas zajęć.

Tablet na zajęciach edukacyjnych to ogromny wachlarz narzędzi i możliwości do wykorzystania w jednym miejscu i na wyciągnięcie ręki. Tablet to nasza (i naszych dzieci) codzienność. Potrafimy zainstalować  miliony gierek, które w 100% odrywają nasze dzieci od realnej rzeczywistości? Potrafimy!!! (Widziałam tablety moich uczniów zapchane „głupotami” jak miejski autobus w godzinach szczytu).
Tak, więc w tym właśnie miejscu odwracamy kota ogonem i instalujemy miliony edukacyjnych aplikacji, które równie sprawnie angażują, co skłaniają do myślenia i samodzielnego rozumowania.
Tablet w edukacji wbrew pozorom nie jest odcięciem dziecka od realnego świata. Tablet w edukacji to aplikacje ułatwiające naukę ortografii, to interaktywne gry dydaktyczne, to zadania na czytanie ze zrozumieniem, to multimedialne zasoby uczące logicznego myślenia i wyciągania wniosków.
Setki interaktywnych zasobów kształtujących np. umiejętność poprawnego zapisu, kaligrafii czy łączenia liter, które z powodzeniem przenosimy na przysłowiową „kartkę papieru”. Tablet w edukacji to nic innego jak nauka poprzez ćwiczenia praktyczne: jak bezpiecznie korzystać z urządzeń technologicznych, to poznanie na własnej skórze zasad wirtualnego savoir vivre, uwrażliwienie dzieci na zagrożenia i niebezpieczeństwa związane z poruszaniem się po wirtualnym świecie. I jeszcze na deser wytwory naszych dzieciaczków. Kto z nas nie chciałby mieć możliwości stworzenia a potem prezentowania i chwalenia się własną aplikacją, grafiką czy filmem?
Włączając urządzenia mobilne do edukacji naszych dzieci łączymy przyjemne z pożytecznym, ponieważ łączymy naukę z zabawą. Nie od dziś wiadome jest, że na tym etapie edukacyjnym doświadczanie na własnej skórze oraz nauka przez zabawę to nieodłączne elementy sukcesu edukacyjnego. Wniosek nasuwa się jeden: im więcej zabawy, tym więcej nauki.
Pozwalając naszym uczniom na zabawę (również nowymi technologiami) umożliwiamy im w sposób interesujący i nowoczesny zdobycie wiadomości i umiejętności przewidzianych zapisami ustawy programowej (J. Okuniewska).

Kończąc chciałabym zachęcić, aby zajrzeć czasem do sieci właśnie w celu bliższego zapoznania się technologiami we współczesnej edukacji. Zapraszam do zaglądania na naszego klasowego bloga: wszyscyzajednego.blogspot.com, gdzie na własne oczy można przekonać się jak technologie coraz bardziej zadomawiają się w naszej klasie.
Dajmy dzieciom możliwość obcowania z technologiami, zamiast zabraniać- pokażmy i nauczmy jak świadomie i odpowiedzialnie korzystać z mobilnych zasobów współczesnej edukacji. Moje Pierwszaki przyjęły je z ogromnym entuzjazmem i co najważniejsze: z wzajemnością.


Martyna Radłowska-Lewińska – raczkujący nauczyciel edukacji wczesnoszkolnej w Niepublicznej Szkole Podstawowej w Mielcu. Zainspirowana Inspiracjami Wczesnoszkolnymi postanowiła działać i…inspirować dalej. Wprawdzie pracę z TIK dopiero rozpoczyna, ale wierzy, że już wkrótce tablety, projekty i apki zadomowią się w jej klasie na dobre.

WSZYSTKIE TIKi DOZWOLONE :-)

Print Friendly

2 thoughts on “Tablet w edukacji wczesnoszkolnej

  • 17 czerwca 2015 o 16:45
    Permalink

    Świetny tekst 😉 Myślę podobnie, że nie powinniśmy bać się nowych technologii. Skoro używane są w liceach, przez szkoły wyższe w Szczecinie to czemu nie wykorzystać ich potencjału wśród maluchów? To i tak pokolenia, które rodzą się ze smartfonami w dłoni ;P

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.