Nauczycielem być

fot. fotolia.com

Dlaczego warto zostać w zawodzie nauczycielskim? – ten artykuł wygląda jak zamówione przez MEN – piewcę propagandy sukcesu – dzieło „ku pokrzepieniu nauczycielskich serc”. Pozwolę sobie wlać łyżkę dziegciu do beczki miodu tak cudownego postrzegania edukacyjnej rzeczywistości.

Polemika z artykułem Danuty Sterny pt. Dlaczego warto zostać w zawodzie nauczycielskim?

Z ROKU NA ROK JESTEM LEPSZY/LEPSZA

Owszem, ale o tym wie tylko nauczyciel. Reszty nauczycieli z zespołu – i często dyrekcji – to nie interesuje. Podwyższanie umiejętności w żaden sposób nie wpływa na uposażenie, a eksperckość w jakiejś dziedzinie jest często postrzegana jako walor kompletnie nieprzydatny szkole (a szczególnie, jeśli kłóci się z wizją szkolnych władz). Studia wyższe NIGDY nie miały przygotowywać do jakiegoś zawodu – od tego są technika i szkoły zawodowe. Studia wyższe powinny dawać solidną naukową podstawę do samoświadomości zawodowej, samokształcenia i ewaluacji własnych działań – i tego faktycznie nie robią…

CIĄGLE COŚ NOWEGO

To prawda – zaskoczenie przeżywamy każdego roku. Dzieci z coraz większymi problemami, coraz więcej niepełnych rodzin, rodzice coraz mniej wydolni wychowawczo, coraz większe oczekiwania od nauczycieli w każdej dziedzinie. Oczywiście za coraz mniejsze (relatywnie! + inflacja!) pieniądze. Brak nudy = natłok zdarzeń, do których nie jesteśmy przygotowani: zabójstwa w szkole, używki, a właśnie idzie podwójny rocznik zafundowany przez deformę Anny Zalewskiej. Fakt, brak nudy…

CIĄGŁY ROZWÓJ

…tak, za własne pieniądze, we własnym, wolnym czasie (soboty, niedziele). NIKT nie zwolni nauczyciela z zajęć (jak urzędnika państwowego zza biurka) dla podnoszenia własnych umiejętności. Ciągły rozwój oznacza zaniedbanie relacji we własnych rodzinach, bo trudna materia pedagogiki i metodyki wymaga nie tylko masy wiedzy, ale również masy czasu do sprawdzenia rozwiązań. Oznacza również cichą rodzinną zgodę na współfinansowanie własnego rozwoju zawodowego z pewnością braku zwrotu tej inwestycji. O tak! Czujemy, że żyjemy i coraz bardziej zastanawiamy się jakim kosztem…

ZGRANY ZESPÓŁ

Ten punkt jest raczej marzeniem, niż walorem. Założenie, że po trudnej lekcji nauczyciel rozmawia z mitycznym „zespołem” w nauczycielskim zabieganiu jest zaiste eksperckie. Zaprosiłbym Autorkę do dowolnej „zdeformowanej” szkoły podstawowej, a jeszcze lepiej: do właśnie „wygaszonego gimnazjum, by zobaczyła na własne oczy (a nie oczyma eksperckiej wyobraźni!) te dyskusje i wsparcie zespołu…

WAKACJE

Tu Autorka przyznaje, że nareszcie można być z rodziną i odpocząć – czyżby soboty i niedziele nie wystarczały (jak w innych zawodach – co często podnoszone jest przez krytyków nauczycielskiej roszczeniowości) na regenerację? Pod koniec sierpnia przypływ energii?!!! Wśród nauczycieli szkół średnich (znów ten niezatapialny podwójny rocznik!) i branżowych (mamy czerwiec 2019 – nadal brak podstawy programowej i podręczników!) też ten przypływ będzie obserwowany? Czy może Autorka pisze tylko o szkole podstawowej? Bo nauczyciel, który będzie miał uczyć w liceum 2 klasy na tym samym poziomie, różne wiekowo (czasem 2 lata różnicy!) z dwóch różnych podstaw, w dwóch różnych cyklach (3 i 4-letnim) raczej ten przypływ energii będzie miał ograniczony… Zapewne energii może mu dodać nie wiadomo jak obliczona 9,6% podwyżka, ale i zabrać zawieszona akcja strajkowa – czyż nie?

BYĆ KIMŚ

Kim jest dla rządu i społeczeństwa nauczyciel obnażył dobitnie ogólnopolski strajk. Wtedy też dowiedzieliśmy się do czego w Państwie ma służyć edukacja. Szacunek i pozycja w społeczeństwie nierozerwalnie związana jest z wynagrodzeniem i odpowiedzialnością. Pierwsze jest coraz niższe, drugie coraz wyższe. „Bycie kimś” dla swoich uczniów nie jest trudne; dla wszelkich władz – w zasadzie niemożliwe…

PRACA, KTÓRA MA ZNACZENIE

Myślenie życzeniowe, ale cóż… Praca, w której jej nakład jest nieadekwatny do wynagrodzenia ma destrukcyjne znaczenie dla samego pracującego jak i jego rodziny. Stąd coraz częstsze odmawianie wykonywania niepłatnych „obowiązków” przez niewynagradzanych za to nauczycieli. Samą ideą, miłością uczniów i szacunkiem rodziców „garnka nie wypełnisz”. Dla nauczyciela znaczenie ma ta praca, która ma wymierną wartość – praca za darmo nie ma żadnej wartości (nie mylić z wolontariatem!), a jest marnowaniem własnego czasu i zabieraniem go własnej rodzinie.

Prosiłbym Autorkę tego zestawu zawoalowanych obietnic dla raczej niezbyt nierozgarniętych studentów o rzut eksperckim okiem na kalendarz: mamy XXI a nie XIX wiek! Koniec II dekady dwudziestego pierwszego wieku! Czasy „siłaczek” dawno minęły i tego typu wypełniacze stron internetowych, złożone z pobożnych życzeń, marzeń i dobrych chęci (te od brukowania piekła) podpartych nazwiskiem Pete Barnesa są po prostu cząstką historycznego rozumienia upadłego już dawno mitu „powołania”. Proponuję redakcji Edunews przeniesienie tego artykułu do nowej, stworzonej specjalnie dla niego zakładki: „Zawód nauczyciela – spojrzenie historyczne”.  Zakładka będzie gremialnie odwiedzana przez magistrantów historii wychowania.

 

Artykuł ukazał się 11.06.2019 – na stronach: EDUNEWS -> Kliknij tutaj, w odpowiedzi na artykuł: Dlaczego warto zostać w zawodzie nauczycielskim? – Danuta Sterna

Print Friendly, PDF & Email
Jacek Ścibor

Latest posts by Jacek Ścibor (see all)

2 thoughts on “Nauczycielem być

  • Avatar
    14 czerwca 2019 o 15:36
    Permalink

    Chyba nie ta data…
    „Artykuł ukazał się 22.06.2019 – na stronach: EDUNEWS -> Kliknij tutaj, w odpowiedzi na artykuł: Dlaczego warto zostać w zawodzie nauczycielskim? – Danuta Sterna”

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.