Python i proste gry – nawet dla 5 klasy SP


Czy gry mogą służyć nauce informatyki?

A czy tworzenie gier to programowanie?

Czy można się uczyć, tworząc gry?

moim zdaniem oczywiście – TAK.

Dzisiaj prowadziłem pierwszy Webinar opisujący bibliotekę pygame ZERO. To bardzo ciekawa biblioteka, która idealnie nadaje się do nauczania programowania, gdyż pozwala na szybkie tworzenie gier.

Strona z dokumentacją do biblioteki znajduje się pod adresem:

https://pygame-zero.readthedocs.io/en/stable/

Nie potrzeba wiele kodu, aby uzyskać minimalne działanie, czyli efekt WoW 😉 Oto przykładowy kod, który dzisiaj tłumaczyłem nauczycielom, oraz poniżej, zrzut ekranu, jak wygląda uruchomiony program.

#!/usr/bin/env python3
# -*- coding: utf-8 -*-
#


alien = Actor('robot')
alien.pos = 100, 156

WIDTH = 800
HEIGHT = 600

def draw():
    screen.blit('tlo',(0,0))
    screen.draw.text('Halo, tu nasza gra.', (10, 10), fontsize=40)
    alien.draw()

def on_mouse_down(pos, button):
    if button == mouse.LEFT:
        x , y = pos
        alien.pos = pos

 

 

Jak zapewne zauważycie, nie ma tu wiele kodu; efekt może nie jest powalający, ale to już coś, co działa, reaguje na polecenia użytkownika.

Jeśli ktoś jest zainteresowany całym webinarem – zapraszam do obejrzenia (a jeśli podoba się Wam to, co robię, proszę o SUB’a).

Niestety Youtube nie pozwala wyświetlić tego Webinaru poza YT, więc zdjęcie przeniesie Was do serwisu YT.


Adam Jurkiewicz – haker edukacji, członek nieformalnej grupy SuperbelfrzyRP. Absolwent kursów Massachusetts Institute of Technology z języka programowania Python.

Trener języka programowania Python, robotyki, mechatroniki, technologii komputerowych ze szczególnym uwzględnieniem otwartych zasobów edukacyjnych oraz oprogramowania OpenSource. Programista, administrator systemów UNIX/Linux, twórca remiksu edukacyjnego FREE_Desktop – remiksu systemu operacyjnego dla wolnych ludzi, legalnego i darmowego dla wszystkich.  
Współpracownik Centrum Edukacji Obywatelskiej, w projekcie „Koduj z Klasą” ambasador i trener nauczycieli w zakresie języka programowania Python.

Print Friendly, PDF & Email

5 thoughts on “Python i proste gry – nawet dla 5 klasy SP

  • 1 marca 2018 o 12:50
    Permalink

    Efekt „wow!” jest typową pułapką edukacyjną. Z punktu widzenia edukacji lepiej wyświetlić na czarnym ekranie białą kropkę, niż na fotografii Marsa statek kosmiczny Elona Muska. Bo w programowaniu chodzi o ALGORYTM, a nie o „wow!”.

    Niestety, cała edukacja powoli zamienia się w jedno wielkie, pozbawione głębszego sensu „wow!” …

    Należy od tego odchodzić, bo dziecko wbrew pozorom potrafi się zafascynować czymś prostym, pod warunkiem, że nastąpi u niego proces ZROZUMIENIA czegoś, czego wcześniej nie wiedziało.

    Jestem przeciwny edukacji „wow!” i infantylizacji edukacji. Dawniej w I klasie małe dzieci uczyły się dodawania na jabłuszkach. Ale w drugiej klasie były już słupki i liczby. I tak powinno być. Liczenie jabłuszek pozostawmy dzieciom w przedszkolu, a młodzież niech się trzyma jak najdalej od wow! i infantylnych treści.

    Odpowiedz
    • Adam Jurkiewicz
      5 marca 2018 o 09:55
      Permalink

      No cóż, być może jest to pułapka edukacyjna (choć ja i wielu innych jesteśmy innego zdania) – historia to zapewne oceni. Jedno pozostaje faktem – w dobie YouTube, Instagramu i VR biała kropka nie jest pociągająca.

      Odpowiedz
      • 5 marca 2018 o 15:04
        Permalink

        Myślę, że nie musimy czekać aż na historię w celu oceny tej sytuacji. Przykładów bowiem jest bardzo wiele w codziennej praktyce, nie tylko edukacyjnej. Otóż to, co motywuje dzieci (i każdego innego człowieka) jest WYOBRAŹNIA, a nie rzeczywisty wygląd przedmiotu czy obrazka. Małe dzieci potrafią się fantastycznie bawić przysłowiowym patykiem i wcale nie bawią się lepiej doskonałej jakości i wyglądu rzeczami. Bo to, co jest najważniejsze, to motyw i cel zabawy/nauki. Jeżeli dzieci nie widzą sensu w tym, co robią, to kolorowe świecidełka nie uratują sytuacji. Jeżeli natomiast uważają, że robią coś „poważnego” i prawdziwego, to wtedy treść staje się istotna, a nie forma.

        Niestety, dorośli o tym zapominają i dają się nabierać na przerost formy nad treścią. Błąd ten popełniają sami rodzice, ale także profesjonalni nauczyciele.

        Dorosłym wydaje się, że wystarczy dać dzieciom zestaw plastikowych zabawek pod nazwą „mały lekarz” i one już będą zaangażowane w zabawę. Tymczasem to błąd ! Dzieci angażują się z zupełnie innego powodu, a różnego rodzaju akcesoria materialne są jedynie POMOCĄ, a nie istotą zabawy (czy nauki). Dlatego uważam, że jednak kropka ma ogromną przewagą nad kolorowankami i filmikami 3D (chyba, że te filmiki służą pokazaniu ISTOTY jakiegoś procesu (ale wtedy w wizualizacji 3D obserwujemy właśnie te „kropki” reprezentujące np. planety, cząsteczki elementarne, elementy jakiegoś mechanizmu itp.). Prezentowanie wiedzy za pomocą schematów pozwala o wiele szybciej zrozumieć ISTOTĘ bez zawracania sobie głowy nieistotnymi szczególikami, które rozpraszają uwagę. Myślę, że zgodzimy się tutaj wszyscy, że grające radio lub telewizor w nauce nie pomagają (problem z koncentracją), a tym właśnie jest przerost formy nad treścią w materiałach edukacyjnych: przeszkadzaczem.

        Odpowiedz
    • Adam Jurkiewicz
      6 marca 2018 o 16:55
      Permalink

      No cóż, może Pan być przeciwny, ja jestem raczej za. Obawiam się, że gdyby spróbował Pan zachwycić dzisiejszych 12 14 latków białą kropką na czarnym ekranie to pewnie wyciągnęliby telefony komórkowe i zaczęli grać (wiem, bo mi syn opowiada, co robią na nudnych z ich punktu widzenia lekcjach).

      No, ale mamy demokrację, każdy ma prawo do swojego osądu i zdania. Pańskiego nie będę Panu odbierał. Pozdrawiam,
      Adam

      Odpowiedz
  • 8 marca 2018 o 15:17
    Permalink

    Ale właśnie w tym miejscu trzeba dopowiedzieć: otóż idee można przedstawiać w prosty i fascynujący sposób. Przykładowo teoria względności, prawo grawitacji czy transformacja Fouriera są fascynujące właśnie przez swoją prostotę ! Prostota nie musi oznaczać nudy, jeżeli ta prostota tłumaczy nam bardzo skomplikowane procesy ze świata rzeczywistego. Przykładowo Newton uprościł dotychczas zagmatwaną wiedzę o świecie. Podobnie zrobił Mendelejew. Potem Einstein. Wcześniej oczywiście Kopernik. I te wszystkie „wielkie symplifikacje” są wręcz OSZAŁAMIAJĄCE właśnie dlatego, że są PROSTE. I to mam na myśli mówiąc o „kropce” … Gdy do tych wielkich idei dodamy masę szczególików, kolorów, błyskotek, to tracą one na atrakcyjności, choć mogą się ładnie „sprzedawać” na pierwszy rzut oka …

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.