„Batimuzykowanie” na co dzień

Parę „dobrych” lat temu uczestniczyłam w warsztatach „Aktywność muzyczno-ruchowa dzieci na podstawie metody aktywnego słuchania muzyki według Batii Strauss”. Prowadziła je pani Beata Kubiak. Były to jedne z najlepszych warsztatów, w których brałam udział.

Batia Strauss pochodziła z Izraela. Z wykształcenia była muzykiem, pedagogiem fortepianu. Według niej słuchanie muzyki powinno zawierać jak najwięcej elementów i maksymalnie wykorzystywać dostępne środki wyrazu i ekspresji. Nie każde dziecko musi zostać muzykiem, nie każde może mieć słuch muzyczny, ale jeśli tylko chce aktywnie słuchać – może być muzykalne na podstawowym poziomie. Lata doświadczeń doprowadziły do opracowania własnej metody, którą nazwała AKTYWNE SŁUCHANIE MUZYKI.

Tekst do zabawy z dziećmi  nie musi być ambitny. Powinien jednak być poprzedzony wprowadzeniem i oparty na prostych gestach. To wszystko, a przede  wszystkim towarzysząca muzyka sprawiają, że dzieci doskonale się przy nim bawią i poznają utwór muzyczny. Inny sposób realizacji to taniec. Może on być wykonywany solo, w parach, w kole z użyciem rekwizytów lub bez nich. Aż wreszcie można grać na instrumentach i stworzyć orkiestrę.

Zajęcia z aktywnego słuchania nie przypominają „tresury”, nie nudzą mimo powtarzania. To same dzieci chcą wielokrotnie doświadczać – słuchać – tego samego utworu, ponieważ za każdym razem mogą być w innej roli, grać na innym instrumencie, mieć nowy rekwizyt czy partnera w tańcu. Sprzyja temu przyjazna atmosfera panująca na zajęciach, to muzyka jest dla dzieci, a nie one dla muzyki. Aktywne słuchanie ma na celu przybliżenie muzyki klasycznej, uwrażliwienie na nią, ale możliwe jest to tylko wtedy, gdy obcowanie z utworem będzie dawać dzieciom radość. Najważniejsze, by cieszyć się tą aktywnością, przeżywaniem i działaniem.

Dużą pomocą w realizacji założeń tej metody mogą być wskazówki dla nauczycieli, jakie zostawiła Batia Strauss. Dotyczą one sposobu prowadzenia zajęć, postawy nauczyciela:

  • Nauczyciel jest aktywny, wychodzi z propozycją, dlatego bardzo ważny jest początek zajęć, rozbudzenie w dzieciach ciekawości, co się wydarzy.
  • Na zajęciach obowiązuje zasada dobrowolności. Uczestniczą ci, co lubią, których to interesuje. Są obecni, bo to lubią, a nie dlatego, że muszą.
  • Nie ma rywalizacji. Każdy może zagrać na każdym instrumencie, zostać dyrygentem – częste zamiany w czasie zajęć to obowiązująca zasada.
  • Dzieci poznają instrumenty perkusyjne,  ale też są twórcami własnych – wykonanych z przedmiotów codziennego użytku.
  • Zajęcia nie są nastawione na osiągnięcie szybkiego efektu (to wymaga wytrwałości i jest długotrwałym procesem), ale jeśli pokusimy się o zaprezentowanie swoich umiejętności publicznie, to nie należy zostawiać dzieci samych sobie. Ważna jest tu rola i wsparcie nauczyciela – dyrygenta i nie trzeba się tego wstydzić. Przecież profesjonalne orkiestry też występują z dyrygentem.

Nie tylko powyższe wskazówki mają ułatwić nauczycielom nauczanie aktywnego słuchania. W tej metodzie zostały wyróżnione kolejne etapy pracy z utworem, dzięki nim dzieci najpełniej odczują muzykę, mogą podjąć aktywność, angażując wszystkie zmysły i całe ciało. Aktywne słuchanie muzyki – to metoda poznawania sztuki w sposób zintegrowany (występuje drama, pantomima, plastyka, ruch, taniec), ukazująca podstawowe cechy muzyki (rytm, melodia, harmonia) przy pomocy realizacji różnorodnych opracowań utworów muzycznych. Wykorzystywane są przykłady muzyczne z różnych epok baroku, klasycyzmu i inne, a także utwory i piosenki ludowe oraz popularne.

Prawa autorskie nie pozwalają mi na publikowanie otrzymanych materiałów szkoleniowych. Mam nadzieję, że krótkie filmiki z udziałem moich uczniów będą zrozumiałe.

Zabawa muzyczna z woreczkami – oparta na meksykańskiej melodii ludowej „Tarantella” 

Pizzicato – dzięki tej zabawie w bardzo łatwy i przyjemny sposób dzieci poznają pojęcie muzyczne „pizzicato” (wydobycie z instrumentu smyczkowego dźwięku przez szarpanie struny palcem).

„Polka Trisch-Trasch” – Johanna Straussa – instrumentalna perełka, uwielbiana przez mych uczniów

Czy problemem będzie zebranie sporej ilości instrumentów? Też zadawałam sobie to pytanie. Absolutnie nie! Bowiem te oryginalne perkusyjne możemy zastąpić innymi przedmiotami. Choćby pałeczki drewniane pociętymi listewkami czy lekarskimi szpatułkami, grzechotki mogą wykonać dzieci na zajęciach plastycznych – wypełnić pudełko po jogurcie ryżem. Mnóstwo pomysłów.

W tygodniowym planie zajęć mamy jedną godzinę edukacji muzycznej. Jedak  zabawy, tańce i instrumentacje towarzyszą nam bardzo często podczas codziennych zajęć. Nie wyobrażam sobie klasowej uroczystości bez „Batimuzykowania”! Zafascynowana tą metodą polecam wszystkim nauczycielom.

 

na podstawie literatury: Tarczyński J.: Aktywne słuchanie muzyki według Batii Strauss,W: Wychowanie Muzyczne w Szkole, 2000/ nr 2 – 3

Print Friendly

2 thoughts on “„Batimuzykowanie” na co dzień

  • 27 lutego 2016 o 22:17
    Permalink

    FE-NO-ME-NAL-NE!
    Zawsze lubiłam muzykę i bawiłam się nią z dziećmi, ale to jest dopiero COŚ!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.