Dwa nietypowe zastosowania Diigo

Diigo – portal społecznościowy do współdzielenia się zakładkami – jest na pewno znany nauczycielom, którzy lubią organizować oraz współdzielić swoje ulubione strony w sieci. Oprócz tradycyjnych możliwości tego typu portali – współdzielenie linków, możliwość dodania opisu, tagów, organizacji zapisanych linków w listy różni się od np. popularnego Delicious możliwością zaznaczania dowolnych cytatów ze stron (ale niestety nie w plikach .pdf), zapisywaniem całości lub części stron oraz graficznym opisaniem zapisanych fragmentów . Dzisiaj chciałabym się podzielić dwoma pomysłami na wykorzystanie tego programu.

Jak twierdzą neurodydaktycy, nasi uczniowie lepiej zapamiętają przerabiany materiał, tworząc samodzielnie zadania, niż rozwiązując wiele testowych ćwiczeń przygotowanych przez autorów podręcznika. Dlatego warto angażować ich maksymalnie na zajęciach do pracy twórczej. Milej też rozwiązuje się zadanie specjalnie przygotowane przez kolegę/koleżankę. Wstawienie takiego zadania gdzieś na bloga/stronę internetową jest też często powodem do dumy dla młodego autora. Oto mój pomysł jak zrobić ćwiczenie na słownictwo lub gramatykę przy wykorzystaniu aplikacji Diigo.

Potrzebne nam będzie: konto na Diigo, tablety/telefony z zainstalowaną applikacją mobilną Diigo (są na Androida oraz na iPoda), komputer podłączony do rzutnika/drukarka.

  1. Prowadzący przygotowuje tablety – otwiera Diigo i loguje się na swoje konto, o ile uczniowie nie mają swoich (na tylu tabletach ilu jest uczniów), ustawia język nagrania na L2 (gdy uczniowie będą już przyzwyczajeni, można spokojnie poprosić, aby sami to zrobili, w języku zajęć, rzecz jasna 🙂 Można też przygotować sobie swoją bibliotekę Diigo na laptopie.
  2. Uczniowie wybierają indywidualnie 5 najważniejszych słówek, które chcą zapamiętać z danej lekcji.
  3. Z tymi słowami uczniowie nagrywają zdania w aplikacji Diigo na tabletach (trzeba użyć opcji text to speech). Na początku będzie im trudno nagrać całe zdanie, trzeba ćwiczyć po fragmencie, w razie problemów mogą dopisać/ poprawić co trzeba już pisemnie. Można użyć słuchawek i rozsadzić uczniów „po kątach”, żeby sobie wzajemnie nie przeszkadzali. Jeśli wcześniej nie próbowali tego robić, może warto zacząć od formy pisemnej.
  4. Warto kolejne zdania nagrywać w nowych linijkach (enter – żeby przejść do nowej linijki i znowu mikrofon, aby nagrać kolejne zdanie)
  5. Nagrane tak notatki sprawdzamy i prosimy uczniów o poprawienie ewentualnych błędów (zdjęcie słuchawek jako znak, że uczeń skończył nagrywać to dobra praktyka).
  6. Teraz uczniowie robią coś innego, samodzielnie, np. czytanie lub słuchanie ze zrozumieniem (trzeba oczywiście odpowiednio zaplanować lekcję). W tym czasie wchodzimy do biblioteki na laptopie, kopiujemy sobie wszystkie zdania i przeklejamy je do dowolnego edytora tekstu, wycinając te słowa, które uczniowie chcieli przećwiczyć. Wklejamy je nad zdaniami w ramce, nie w kolejności.
  7. Drukujemy tak zrobione ćwiczenie bądź przygotowujemy je do wyświetlenia na tablicy, w zależności od możliwości i potrzeb.
  8. Robimy ćwiczenie już tradycyjnie.

Uwaga praktyczna: przy dużej liczbie studentów, jeśli ćwiczenie by wyszło za długie, warto wybrać tylko niektóre zdania.

Najważniejsza z punktu widzenia neurodydaktyki jest faza przygotowania zadania. Dzięki temu, uczniowie mają szansę zapamiętać lepiej to czego się uczyli. Zdarza mi się wykorzystywać ich ćwiczenia z innymi grupami, chwaląc ich przy tym za włożony trud. Oczywiście później dzielę się z nimi tymi pochwałami 🙂

A jak nauczyciel może przyśpieszyć pracę nad przygotowaniem zadania rozumienia ze słuchu?

  1. Przygotowujemy sobie tablet z aplikacją mobilną Diigo.
  2. Otwieramy sobie video, podcast etc. do którego chcemy przygotować pytania (można je otworzyć na  laptopie, przyspieszy to pracę, ponieważ w momencie, gdy chcemy jednak zatrzymać video, nie trzeba przełączać się na tablecie 🙂
  3. Patrząc na video/podcast odtwarzane na komputerze, nagrywamy pytania w aplikacji Diigo na tabletach (text to speech).
  4. Nagrane tak pytania ewentualnie poprawiamy. Kopiujemy sobie do edytora tekstu i gotowe!

Z mojego doświadczenia oszczędza nam to sporo czasu, szczególnie, że nie trzeba zatrzymywać nagrania, aby napisać pytanie.

 


Weronika Górska-Wolniewicz – nauczycielka języka hiszpańskiego, metodyk z zakresu użycia TIK w nauczaniu (współautorka programu studiów podyplomowych na SWPS w Poznaniu) oraz ludolog z zamiłowania (członek PTN, PTBG, PAD). W czasie wolnym trener stepu amerykańskiego. Więcej informacji na stronie www.edubawa.pl.

Print Friendly, PDF & Email

2 thoughts on “Dwa nietypowe zastosowania Diigo

  • 23 lipca 2014 o 05:49
    Permalink

    Świetny pomysł. A ja zawsze tyle czasu spędzałam żeby przygotować luki na sprawdzian:) Nigdy nie wpadłam na to, że przecież uczniowie sami mogą je sobie stworzyć. No i do tego jeszcze zastosowanie TIK… GENIALNE!

    Odpowiedz
  • 23 lipca 2014 o 19:02
    Permalink

    Jak mówi Marzena Żylińska: „trzeba ruszyć uczniów a nauczycieli zatrzymać”. To właśnie jeden ze sposobów wdrażania praktycznego zasad neurodydaktyki:)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.