Przygoda niedźwiadka a TIK na zajęciach lekcyjnych

TIK w szkole podstawowej: zapraszamy na film

youtube-logo
Podstawa programowa dla I i II etapu edukacji zawiera zapisy, że nauczyciel powinien  organizować zajęcia w taki sposób, by uczniowie mieli możliwość zdobywania umiejętności posługiwania się nowoczesnymi technologiami informacyjno-komunikacyjnymi na różnych przedmiotach.
Często nauczycielom wydaje się, że jest to bardzo skomplikowane, wymaga specjalnych zabiegów i stworzenia jakichś niewiarygodnych warunków, by sprostać temu zadaniu. Nauczyciele myślą, że takie zajęcia muszą odbywać się w pracowni komputerowej, albo każdy uczeń powinien dysponować własnym sprzętem, że praca z komputerem, laptopem, czy tabletem ma trwać całe 45 minut.
To rzeczywiście nie zawsze jest wykonalne, ale trzeba szukać takich rozwiązań, które w naszych szkolnych warunkach są możliwe do spełnienia.
Należy szukać sposobów, by w zajęcia wplatać sytuacje, podczas których będziemy wykorzystywać nowoczesne technologie, a nie powodów, dla których zrezygnujemy z możliwości ich wykorzystania.
Ważne jest też uświadomienie sobie faktu, że narzędzi TIK mamy używać świadomie, celowo i zachowując umiar.

Seans filmowy w klasie

Najprostszym narzędziem, możliwym do zastosowania niemal na każdych zajęciach, jest serwis YouTube, bogaty w filmy na różne tematy: bajki dla młodszych dzieci, filmy przyrodnicze dostosowane do rozmaitych odbiorców, podróżnicze, historyczne itp.
Uczniowie w każdym wieku bardzo lubią filmy; pozwalają one nauczycielowi pokazać miejsca, których nie jesteśmy w stanie odwiedzić, poznać ludzi, których nie zaprosimy na zajęcia, a interaktywny świat przyrody będzie bardziej zachwycał z ekranu niż z książki, muzyka i narracja filmowa dodadzą lekcji atrakcyjności.
Wszystkie te elementy mają wpływ na lepszą percepcję treści i na pewno zostaną przez uczniów lepiej zapamiętane.
Ważne, by do zrealizowania celów lekcji w szkole  wybierać krótkie filmy, gdyż umożliwi to podjęcie i zakończenie działań w ciągu 45 minut.
Można też zaproponować obejrzenie filmu w domu i na jego podstawie poprowadzić zajęcia w klasie. Będą to wtedy zajęcia prowadzone metodą „odwróconej klasy” (flipped classroom ), która to metoda daje nauczycielowi zupełnie nowe możliwości organizacji lekcji.

Jednak skuteczniejszą metodą jest moderowany seans, czyli oglądanie filmu z aktywnym komentarzem nauczyciela. Umożliwia to zwrócenie uwagi uczniów na rzeczy istotne i odpowiednie przygotowanie ich do późniejszej dyskusji lub analizy dostrzeżonych zjawisk. Lekcja, podczas której wykorzystamy film, będzie lekcją bez podręcznika.
Bez podręcznika też da się pracować efektywnie i ciekawie!

Na film pełnometrażowy na pewno lepiej wybrać się z uczniami do kina. To znowu okazja, by zajęcia przenieść poza szkołę, a także stwarzać nowe okazje do działań wychowawczych. Zaleca się wykorzystanie warsztatów poprzedzających seans, o ile kino je oferuje.

Od czego zaczynamy?

Najpierw należy wyszukać film o interesującej nas tematyce, obejrzeć go w domu, by podczas zajęć nie zaskoczyły nas jakieś dziwne,  niezrozumiałe lub drastyczne sceny oraz żeby zaplanować działania uczniów. Następnie powinniśmy przygotować pracownię. Jeśli nie dysponujemy w naszej klasie rzutnikiem, komputerem i ekranem, najszybszym sposobem na przystosowanie miejsca do pracy jest zamiana na pracownie z innym nauczycielem.

Dobre praktyki w szkole

I etap edukacyjny klasa trzecia Szkoła Podstawowa nr 13 im. KEN w Olsztynie, Jolanta Okuniewska

Od tygodnia realizujemy z uczniami tematykę dotyczącą zwierząt zimą. Poznajemy warunki życia wybranych zwierząt, wyszukujemy informacje na ich temat w książkach, internecie, opisujemy zwierzęta, redagujemy zdania na podstawie przeczytanych informacji, analizujemy informacje pochodzące z różnych źródeł. Pracujemy indywidualnie i w grupach, tworzymy gry edukacyjne, plakaty, książeczki, wykonujemy prace plastyczne. Obserwujemy ptaki, które odwiedzają klasowy karmnik.
Tematyka przyrodnicza jest bliska dzieciom, są zaciekawione światem zwierząt i roślin. Oczywiście należy podkreślić, że nic nie zastąpi żywego kontaktu z naturą i powinniśmy tak organizować zajęcia w klasach młodszych, by dzieci miały możliwość eksplorowania różnych środowisk przyrodniczych poza budynkiem szkoły. Nie wszystko jednak da się zobaczyć obok nas i tu z pomocą przyjdą nam nowoczesne technologie.
Punktem wyjścia do kolejnej lekcji o dzikich zwierzętach był krótki film  znaleziony w serwisie YouTube: https://www.youtube.com/watch?v=TjLCJKoot4U Film pokazywał przygodę niedźwiedzia brunatnego, a o tym zwierzęciu dzieci wiedziały już całkiem sporo, gdyż uczyliśmy się o nim na zajęciach.
Oglądania filmu nie poprzedziłam żadnym wprowadzającym komentarzem. Powtórzyliśmy informacje na temat zwierząt, o których ostatnio się uczyliśmy i zaprosiłam uczniów na film. Wiedziałam, że wywoła on wiele emocji, wzbudzi uczucie współczucia, u niektórych nawet strach, ale znałam zakończenie filmu i wiedziałam, że na końcu wszyscy będą się cieszyć i radośnie śmiać.
Przyglądałam się swoim uczniom jak podczas oglądania filmu z emocji zasłaniali oczy ręką tak, by jednak śledzić pasjonującą akcję, jak kręcili się na krzesełkach i wołali – uciekaj misiu! Nie, nie, uciekaj ! A na końcu było wielkie ufffff, z ulgą odetchnęli, że misiowi się udało.
Pozwoliłam na swobodne wypowiedzi. Spora grupa uczniów stwierdziła, że martwili się o misia i nie wierzyli, że mu się uda przeżyć. Cieszyli się, że wszystko dobrze się skończyło. Ktoś powiedział, że przecież pani nie pokazałaby im okrucieństwa, więc się denerwował, ale czekał na szczęśliwe zakończenie przygody niedźwiadka. Inni chcieliby obejrzeć cały film, bo te 5 minut seansu tylko zaostrzyło apetyty. Ale prawie każdy uważał, że miś ocalał dzięki mamie, która była w pobliżu.
Rozdałam dzieciom kartki i prosiłam, by napisały opowiadanie o przygodzie misia. Powtórzyliśmy informacje o budowie opowiadania, ale tym razem nie gromadziłam słownictwa, pozwoliłam puścić wodze wyobraźni. Wszyscy zabrali się do pracy, słychać było skrzypienie stalówek o papier, czasami padało pytanie o zapis ortograficzny jakiegoś wyrazu.
Po 40 minutach opowiadania były gotowe, teraz tylko pozostało mi ich sprawdzanie.
W domu z przyjemnością czytałam  prace stworzone na podstawie 5 minutowego filmu. Uczniowie w klasach młodszych dopiero uczą się redagować zdania, potem łączyć je w spójną całość, ale gdy mają napisać o czymś, co je zachwyciło albo co  przeżyli, pracują z zaangażowaniem. Nie potrafią jeszcze używać przenośni, wplatać ciekawe wyrażenia w swoje pisemne wypowiedzi. Na pewno wystąpiłyby one, gdybym podała zestaw wyrazów i je wcześniej omówiła. Ale w tym przypadku chodziło mi o samodzielne i swobodne wypowiedzi, pisane pod wpływem emocji jakie towarzyszyły dzieciom podczas oglądania filmu.
Następnego dnia uczniowie przepisali poprawione opowiadania na specjalnie przygotowany papier, odczytaliśmy najciekawsze z nich, a ze wszystkich powstała wystawa na szkolnym korytarzu i elektroniczna książeczka, którą zamieściłam na stronie klasy http://sp13klasa3c.jimdo.com/luty/
Dzięki temu rodzice i odwiedzający stronę goście będą mogli podziwiać umiejętności moich uczniów.
http://issuu.com/home/docs/prezentacja_bez_tytu__u__2_/edit/embed

Podstawa programowa:
Uczeń kończący klasę III w zakresie edukacji polonistycznej:
3) tworzy wypowiedzi:
a) w formie ustnej i pisemnej: kilkuzdaniową wypowiedź, krótkie opowiadanie ( …),
b) dobiera właściwe formy komunikowania się w różnych sytuacjach społecznych,
c) uczestniczy w rozmowach: zadaje pytania, udziela odpowiedzi i prezentuje własne zdanie; poszerza zakres słownictwa i struktur składniowych,
d) dba o kulturę wypowiadania się ( …)
f) pisze czytelnie i estetycznie (przestrzega zasad kaligrafii), dba o poprawność gramatyczną, ortograficzną oraz interpunkcyjną.
Uczeń kończący klasę III  w zakresie edukacji przyrodniczej:
1) obserwuje i prowadzi proste doświadczenia przyrodnicze, analizuje je i wiąże przyczynę ze skutkiem;
2) opisuje życie w wybranych ekosystemach (…)

Klasa IV, Prywatna Szkoła Podstawowa nr 5 w Sosnowcu, Joanna Waszkowska

Inspiracja i powiązanie treści
Najlepszym sposobem na wprowadzenie filmu do lekcji jest poszukanie związku z tym, co jest omawiane na bieżących zajęciach. W przypadku klasy IV była to treść lektury “Księga dżungli” Rudyarda Kiplinga.
Omawianie świata zwierząt i prawa obowiązujące w dżungli umożliwiły wykorzystanie filmu o niedźwiadku ze strony: https://www.youtube.com/watch?v=TjLCJKoot4U
Wstępem do zajęć było stworzenie kodeksu praw zwierząt na podstawie lektury. Już w tym momencie uczniowie zauważyli, że obecna jest tam bezwzględność (np. wilki nie dają “drugiej szansy”) lub kierowanie się instynktem, czyli np. nadrzędna potrzeba zdobycia pokarmu. Dzieci umiejętnie dostrzegły w lekturze również zasady, które można by nazwać społecznymi, jak opieka, troska szczególnie o młode osobniki.
Następnie zaprosiłam dzieci do obejrzenia filmu o niedźwiadku.
Należy pamiętać jednak, że nie każda klasa dobrze radzi sobie z filmem jako medium. Współczesne dzieci są polisensoryczne i zwracają uwagę na różne, często przez dorosłych niedostrzegane bodźce. Nam może się wydawać, że najważniejszy jest pierwszy plan, a dziecko może skupić się na detalu tła.
Zasady pracy z uczniami wymagają doboru takich środków, by były one dostosowane do danej grupy, dlatego nie należy na siłę wprowadzać czegoś, co sprawdziło się w innej klasie, nie mając rozeznania w tym, co potrafią uczniowie, w pracy z którymi mamy daną metodę zastosować.
Film działa również silnie na emocje, dlatego trzeba głęboko się zastanowić, czy to, co wybieramy, nie doprowadzi do opacznego zrozumienia przez ucznia, czy nie wybierze on jednego elementu z naszych działań, który wadliwie zinterpretuje lub, co najgorsze, nasze działania pozbawione zostaną celu, nie zostaną sfunkcjonalizowane.
Dlatego też zdecydowałam się na projekcję z komentarzem. Podczas trwania filmu dopowiadałam: “Zwróćcie uwagę na misia”, albo “Ojej, co on teraz zrobi?”, by uczniów skupić na zdarzeniach wokół głównego bohatera, wyzwolić emocje towarzyszące danej postaci.

Film i po filmie

Projekcji filmu towarzyszyły okrzyki i komentarze. Uczniowie na przemian śmiali się – to z zabawnego biegu małego niedźwiadka, to z faktu, że udało mu się uciec przed pumą – a zaraz potem głośno krzyczeli, gdy napastnik zbliżał się do osaczanej ofiary. Na końcu głośno bili brawo, gdy dorosły niedźwiedź przegonił pumę. Wiele dzieci było wzruszonych, wiele zakrywało na chwilę oczy, podnosili ręce do góry, krzycząc: “Nie, nie, nie misiu uciekaj!”. Szczerze powiedziawszy, był to dla mnie najtrudniejszy moment. Wiem, jak ciężko jest obronić przed rodzicami wykorzystanie treści, które niosą skrajne skojarzenia, dotyczą gwałtownych reakcji, zwracają uwagę na tę nienajlepszą stronę życia. Dlatego też moment, w którym puma atakuje niedźwiadka nie mógł zostać bez komentarza. Gdy zakończył się film, zapytałam uczniów, jakie prawa zwierząt ukazane zostały przed chwilą. By rozładować emocje, i skupić dzieci na ich uporządkowaniu, poprosiłam uczniów, by pisali na samoprzylepnych kartkach dostrzeżone prawa, a potem pogrupowaliśmy je. W ten sposób sfunkcjonalizowałam im treść filmu, zrozumieli, po co go oglądali.

Pisanie opowiadania

Następne zadanie polegało na napisaniu opowiadania. W ocenie dłuższych wypowiedzi pisemnych wykorzystuję już od IV klasy te same wyznaczniki, które potem stosowane są na sprawdzianach zewnętrznych, dzięki czemu daję uczniom jasny komunikat zwrotny, czego jeszcze nie potrafią (rozwinięcie 4p, segmentacja 1p., styl 1p., język 2p., ortografia 1p., interpunkcja 1p.). Oczywiście, odpowiednio poszerzam granicę popełniania błędów, przecież uczeń w klasie czwartej nie potrafi tego, co w szóstej. Założyłam, że treść ma obejmować przynajmniej 7 zdań, rozpoczynać się od “Pewnego razu…”, a kończyć na “Na szczęście…”. Ponadto uczniowie mieli wcielić się w postać niedźwiadka i opisywać zdarzenia z jego perspektywy, czyli w 1 osobie. Zaznaczyłam, że będę zwracać uwagę na spójność, dlatego w zdaniach powinni używać różnych spójników i przysłówków (wypisałam kilka przykładowych na tablicy używając kolorowej kredy).

Uczniowie nie mogli się doczekać, by zabrać się do pracy. Dobrze ukierunkowane emocje, wyzwolone podczas oglądania filmu, mogły znaleźć teraz ujście. Dałam na wykonanie zadania 20 minut, podczas których zadawano mi pytania tylko o zapis ortograficzny. Zaznaczyłam wcześniej, że prace zostaną ocenione, co stanowiło kolejną, choć nie najważniejszą, motywację do pracy.

Sprawdzenie i nagroda

Sprawdzanie zeszytów dzieci zawsze stanowi radość dla nauczyciela, szczególnie wtedy, gdy widzi ich postępy. Zaskoczyło mnie, że uczniowie stylizowali swój tekst, choć nie podpowiedziałam im tego elementu – stosowali określenia typu “duży kotek” na nazwanie pumy, czy “mamusia”, spieszczając i jednocześnie odnosząc się do stosunku misia do mamy. Świadczyło to o dobrym wczuciu się w świadomość niedźwiadka, pisanie o faktach z jego perspektywy. Cieszyło mnie również, że żaden tekst nie był suchym streszczeniem filmu, co dowodziło zaangażowania w pracę całej klasy. Następnego dnia prace najwyżej ocenione zostały przeczytane przez autorów, co było tylko częściową nagrodą…

Co dalej z pracą dzieci?

Uczniowie mojej klasy IV pracują od października 2013 na blogach. Każdy blok treści jest podsumowywany właśnie tam, co jest dla mnie informacją zwrotną, na ile udało mi się utrwalić daną umiejętność. Najczęściej wpisy na blogach rozwijają treści omawiane na lekcjach, stanowią kompilację kilku prac domowych, lub to właśnie praca domowa jest punktem wyjścia. Podobnie ma się rzecz z opowiadaniami o niedźwiadku. Zapowiedziałam dzieciom, że następne zadanie obejmować będzie historię niedźwiadka, a napisane przez nich opowiadania będą stanowić część zadania. Rozbudziłam oczywiście ciekawość dzieci, które już z doświadczenia wiedzą, że łączę pozornie niezwiązane ze sobą rzeczy w treść blogowego zadania. Oczywiście powstała dyskusja, cóż to ja mam zamiar zrobić z ich opowiadaniami; jedni przypuszczali, że trzeba będzie dopisać dalszy ciąg, inni że miś spotka w swej wędrówce Mowgliego czy Mgłowców z innej lektury, kilka osób wpadło na pomysł zrobienia pamiętnika, czy nawet kampanii przyrodniczej, gdzie namawiano by do ochrony terenów zajmowanych przez dzikie zwierzęta. Zobaczymy 🙂
Można śledzić dokonania moich czwartoklasistów – linki do ich blogów na: http://uczycielnica.blogspot.com/.
Najważniejszym było dla mnie zrozumienie przez dzieci faktu, że prawa zwierząt są inne niż ludzkie, ale nie oznacza to, że gorsze. Uczenie wrażliwości, tolerancji i zrozumienia jest równorzędnym celem działań na języku polskim, wskazywanym – oprócz nauki pisania i rozumienia tekstu – przez podstawę programową.

Podstawa programowa (II etap edukacyjny) operuje pojęciem “czytanie”, które należy rozumieć jako każdy sfunkcjonalizowany odbiór, zmierzający do rozkodowania, połączenia w znaczenia i ponownego indywidualnego zakodowania informacji o przekazywanym komunikacie. Można czytać obraz, film, rysunek, muzykę – każdy tekst kultury. Poza podstawowymi punktami podstawy programowej, obejmującymi odbiór treści ze zrozumieniem (I.1.) oraz nazywanie reakcji czytelniczych (II.1.), należy zwrócić szczególną uwagę na realizację punktów:
II. Analiza i interpretacja tekstów kultury.
4. Wartości i wartościowanie. Uczeń odczytuje wartości pozytywne i ich przeciwieństwa wpisane w teksty kultury (np. przyjaźń – wrogość, miłość – nienawiść, prawda – kłamstwo, wierność – zdrada).
III. Tworzenie wypowiedzi.
1. Mówienie i pisanie. Uczeń:
1) tworzy spójne teksty na tematy poruszane na zajęciach – związane z otaczającą rzeczywistością i poznanymi tekstami kultury; (…)
5) tworzy wypowiedzi pisemne w następujących formach gatunkowych: opowiadanie z dialogiem (twórcze i odtwórcze), pamiętnik i dziennik (pisane z perspektywy bohatera literackiego lub własnej) (…)

Razem lepiej

Na zakończenie dodamy, że nie byłoby w ogóle tego zadania, gdyby nie grupa Superbelfrzy RP i ich żywa wymiana zdań na grupie facebookowej 🙂 Wystarczyło, by jedna z członkiń umieściła link do filmu o niedźwiadku, który po prostu bardzo ją wzruszył. Działanie to nie miało na celu zasugerowanie reszcie, by omawiać film na lekcji, ba, nawet nie było związane z jakimkolwiek poruszanym wtedy tematem. Ot, chęć podzielenia się czymś ładnym. Nie minęły dwie godziny, gdy pomysł zainicjowany w komentarzach przez Jolantę Okuniewską nabrał formy, a już następnego dnia został zrealizowany na lekcjach z uczniami w różnych częściach Polski, w całkowicie innych zespołach, z innymi wiekowo dziećmi.
Świadczy to o prostym fakcie: każde narzędzie TIK można użyć na lekcji, jeśli tylko odpowiednio zostanie wplecione w realizowane treści i rozsądnie sfunkcjonalizowane. Tu zaproponowałyśmy wykorzystanie serwisu YouTube.


Joanna Waszkowska – nauczycielka języka polskiego z dwunastoletnim stażem. Pracuje w Zespole Szkół Prywatnych „Twoja Przyszłość” w Sosnowcu. Uczy klasy gimnazjalne i IV szkoły podstawowej. Należy do grupy Superbelfrzy RP na Facebooku.
Jolanta Okuniewska – nauczycielka edukacji wczesnoszkolnej i języka angielskiego w klasach I-III w Szkole Podstawowej nr 13 im KEN w Olsztynie. W zawodzie od 27 lat. Ambasador międzynarodowego programu eTwinning na Warmii i Mazurach. Autorka poradnika ” Technologie są dla dzieci. Poradnik dla nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej”.  Należy do grupy Superbelfrzy RP na Facebooku.

Print Friendly

6 thoughts on “Przygoda niedźwiadka a TIK na zajęciach lekcyjnych

  • 16 lutego 2014 o 21:36
    Permalink

    Nie tylko całe 45 minut przed kompem jest mało wykonalne przez brak sprzętu, ale wręcz niepotrzebne i potencjalnie niezbyt zdrowe. Zresztą autorki to doskonale rozumieją. Autorki udowodniły, że lekcja z Technologiami inf-komp może spokojnie opierać się o kilka minut użycia sprzętu. Reszta to kreatywność i pomysł. Wielkie brawa!

    Odpowiedz
  • 17 lutego 2014 o 09:02
    Permalink

    Najważniejsze okazuje się stworzenie bazy: materiałów, filmów, aplikacji. Pochłania to sporo wolnego czasu nauczyciela, ale się opłaca, bo kiedy już nauczyciel stworzy taką bazę, wykorzystanie technologii informacyjnych stanowi element lekcji, podkręca tempo, wzbudza zainteresowanie omawianą tematyką i aktywizuje uczniów. Autorki świetnie to rozumieją i potrafią mądrze wykorzystać dostępne materiały.

    Odpowiedz
  • 17 lutego 2014 o 10:39
    Permalink

    Fajnie kombinujecie, kiedyś mi marzyła się taka szkoła, ciekawa, bezstresowa (co widać na zdjęciu zamieszczonym na blogu). Gratulacje, mam nadzieję że przykład pójdzie w świat (znaczy w Polskę).

    Odpowiedz
  • 23 lutego 2014 o 15:26
    Permalink

    Czasem to nawet nie kwestia zgromadzenia bazy, bo się ją ma ale potrzebny jest taki błysk geniuszu jak z czegoś co mamy pod ręką zrobić coś co lekcje uczyni ciekawszą, żywszą. Bo po fakcie, jak ktoś nam pokaże co zrobił, to coś okazuje się takie oczywiste 🙂 Tylko dlaczego nie wszyscy jesteśmy wynalazcami? I takie osoby są nam potrzebne bo ktoś coś zrobi pierwszy pomysły się posypią ku większej uciesze naszych uczniów 🙂 Trzymać tak dalej!

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.