Mięta i cynamon, czyli moja nowa droga do pracowni komputerowej.

Po co są szkoły? Oczywiste pytanie stanie się nie tak oczywiste, jeżeli umieścimy je w XXI wieku. Kilkadziesiąt lat temu szkoła była ostoją wiedzy, oknem na świat, swoistym bankiem edukacyjnym. Posiadała pomoce naukowe niedostępne w domu (taki ścienne atlasy czy nawet globusy rzadko kiedy były wyposażeniem domów). Slajdy, przezrocza, plansze…

Czytaj dalej