Opowiadania na trudne tematy

No i zaczęło się. Od słowa do słowa, a w sumie od litery do litery zrodził się pomysł. Wspólny! Nawzajem się nakręcaliśmy. Na początek każdy z nas dostał za zadanie nagrać film o swoich mocnych stronach. O tym, co może zaoferować koleżankom i kolegom z Ukrainy. Nie tylko Miszy. Z tymi mocnymi stronami była niezła polewka – bo każdy mówił, że nic nie potrafi. A inni go przekonywali, że podziwiają go za to i za to, i jeszcze za tamto…
I znów były dymy z Miszą. Bo on nie chciał tylko brać. Stwierdził, że czuje się wtedy jak ostatnia ofiara. My, że zajefajnie nam dawać, bo mamy lepsze samopoczucie. Więc on na to, gdzie możemy sobie to lepsze samopoczucie wsadzić.

Czytaj dalej

Podoba się? Podziel się z innymi.
Skip to content