Pies najlepszym przyjacielem człowieka. Projekt o psach „Friends Fur-ever” najlepszy w Europie.

Image

Michał z Kropką na spacerze.

Taki banalny temat- psy. Co można zrobić w projekcie o psach ? Można wiele zdziałać, gdy ma się zapał, pomysły i takich wspaniałych uczniów, jakich przyszło mi uczyć.

Realizuję już dwunasty projekt eTwinning. Kiedy zaczynałam przygodę z tym międzynarodowym programem miałam niewielką wiedzę na temat eTwinningu, platformy TwinSpace, programów komputerowych. Uczyłam się od moich partnerek oraz brałam udział w kursach online organizowanych przez polskie Biuro Narodowe NSS i Centralne Biuro CSS.

Pierwszy projekt „Take care of me” potraktowałam testowo. Nauczyłam się obsługi platformy TwinSpace, poznałam kilka prostych aplikacji i od października 2009 roku rozpoczęłam realizację drugiego projektu „ Adventure of the Drop”, który miał trwać pół roku. Tematyka dotyczyła zagadnień związanych z wodą. Projekt rozrósł się niesamowicie, ponieważ pomysły na kolejne działania zgłaszali rodzice uczniów oraz same dzieci. Z tym projektem zajęłam III miejsce w krajowym konkursie eTwinning w kategorii uczniów młodszych. Moją partnerką była nauczycielka z Baia Mare w Rumunii – Maria Dragos. Ciekawostką jest, że nie mówi ona po angielsku. Podczas pracy pomagali jej inni nauczyciele, a w wideokonferencjach uczestniczył nauczyciel języka angielskiego. Tak naprawdę różnych narzędzi komputerowych nauczyłam się od Marii. Podsyłała mi linki, próbowałam metodą prób i błędów. Najczęściej osiągałam sukces, a to dodawało mi skrzydeł.

Zwykle pomysły na projekty pochodzą ode mnie. Wertuję podręczniki, program nauczania i tak planuję pracę, by zadania projektowe realizować na zajęciach z uczniami.

Chcę, by wszystkie dzieci mogły uczestniczyć w zadaniach związanych z projektami, brać udział w wideokonferencjach, uczyć się od innych, poznawać Europę.

Gdy z moimi pierwszakami skończyłam realizację projektu o motylach „Life under the leaf” zaplanowałam z partnerką z Rumunii Cornelią Melcu projekt o podróżach. Przedstawiłam swój pomysł dzieciom i jakież było moje zdumienie, gdy dzieci zaoponowały. Nie chciały projektu o podróżach. Michał zaproponował, byśmy zrobili projekt o psach, pozostałe dzieci z entuzjazmem podeszły do tego pomysłu. Poprosiłam, by na kolejny dzień przygotowały propozycje działań.

Napisałam list do Cornelii, o dziwo Cornelii też spodobał się ten pomysł i zgodziła się odłożyć realizację projektu o podróżach na kolejny rok szkolny. Nasi uczniowie , 6-8 latki, zaproponowali wiele ciekawych działań. W projekcie o motylach poznały cykl życiowy motyla. Adrian, idąc tym tropem, zaproponował temat- Cykl życiowy psa. Zmieniłam nieco tę propozycję – Pies jako ssak, którą Adrian zaakceptował. Projekt o psach wydawał się nam, nauczycielkom bardzo prosty. Aby był atrakcyjny i rozwijający też dla nas, włączyłyśmy do kolejnych działań w projekcie zasady teorii inteligencji wielorakich Howarda Gardnera. Planowałyśmy wszystkie aktywności wg tej teorii , wcześniej zapoznałyśmy się z nią, przedyskutowałyśmy swoje pomysły. Plan miesięcznych działań  przygotowałyśmy w Google Docs, w razie potrzeb dokonywałyśmy zmian- rezygnowałyśmy z wcześniejszych pomysłów, dodawałyśmy nowe. Zawsze istotne było dla nas zdanie dzieci, gdyż tym razem to one były twórcami tego projektu. Przyszedł czas na zaprezentowanie się zespołów, wykonanie logo projektu. Moi uczniowie przynieśli swoje pluszaki – psy, przygotowałam tło do zdjęć i z wykonanych zdjęć przygotowaliśmy prezentację w programie picturetrail. To był wspaniały dzień, gdyż nie często się zdarza, by można było do szkoły przynosić zabawki. Podczas pracy nad projektem moi uczniowie mogli jeszcze wielokrotnie przynosić pluszaki-psy, prezentować je, opowiadać o nich, co było znakomitym pretekstem do ćwiczeń słownikowych. Podobnie postąpili nasi partnerzy. Mogliśmy w ten sposób  poznać imiona naszych kolegów i koleżanek z Rumunii i Portugali, jedne bardzo egzotyczne, inne, ku naszemu zdziwieniu, podobne Większość działań podejmowałyśmy wspólnie, a niektóre wynikały z naszych podstaw programowych i były realizowane indywidualnie. Wspólną częścią były zajęcia języka angielskiego- nauka tego samego wierszyka, piosenki, części ciała psa, kolory, wielkości, czynności itp. Piosenkę śpiewaliśmy zwykle podczas wideokonferencji i wcale nie przeszkadzał nam efekt opóźnienia dźwięku podczas transmisji .Jednym z działań było też opracowanie lektury w języku ojczystym i przedstawienie jej partnerom. Wybrałam lekturę „Czarna  owieczka” Jana Grabowskiego. Książeczkę przeczytałam dzieciom w klasie, wykonaliśmy ilustracje, które po zeskanowaniu wykorzystałam do przygotowania historyjki w programie PhotoStory. Dzieci opowiadały historię Metki po polsku, ja podpisałam kolejne wydarzenia w języku angielskim. Naszym partnerom z Rumunii i Portugalii bardzo spodobało się to opowiadanie. Każde działanie odpowiednio udokumentowane zamieszczałyśmy na TwinSpace projektu http://new-twinspace.etwinning.net/web/p68520 oraz na zewnętrznej stronie  www.friendfur-ever.wikispaces.com, którą wspólnie redagowałyśmy .

Bardzo się ucieszyłam, że mogłam naszych partnerów zapoznać z Reksiem. Nawet dla moich uczniów ten bohater kreskówek z mojego dzieciństwa był nieznany, ale pokochały go już po obejrzeniu pierwszego odcinka. Rodzice kupili mi pacynkę przedstawiającą tego sympatycznego i mądrego pieska i od tej pory wykorzystywaliśmy ją na zajęciach języka angielskiego. Reksio zadawał dzieciom pytania, dodawał odwagi, dzieci zakładały pacynkę na rękę i tak „ukryte” dużo chętniej wypowiadały po angielsku zwroty i wyrażenia. Bawiły się przy tym doskonale. Dzieci z Portugalii i Rumunii również darzyły Reksia uwielbieniem. Postanowiłyśmy wobec tego zrobić klasową telewizję. ReksioTV powstała w jeden wieczór z pudła po odkurzaczu. Dzieci miały za zadanie wymyślić nowe losy Reksia, zilustrować je, a następnie w Reksio TV opowiedzieć o nich kolegom i koleżankom. To były moje  ulubione fragmenty zajęć. Nawet nieśmiałe dzieci, które miały problem z ułożeniem dłuższej wypowiedzi chciały zaprezentować się w Reksio TV. Powstało bardzo dużo nowych odcinków o przygodach Reksia. Z ilustracji, które wykonały dzieci w partnerskich szkołach Cornelia zrobiła wspólną prezentację. W Internecie znalazłam strony w języku angielskim z grami i zabawami, których bohaterem był inny pies – Clifford. Okazało się, że jest on znany również naszym partnerom. W czasie Walentynek przygotowaliśmy portrety Clifforda wykonane z papierowych   serc, dzieci imiennie zadedykowały swoje kartki kolegom i koleżankom ze szkół partnerskich. Kartki zamieściliśmy na TwinSpace projektu, odbiorcy byli bardzo szczęśliwi.

Jednym z kolejnych działań było zaprezentowanie psich ras. Zdecydowałyśmy, że każda klasa przygotuje informacje o wybranych trzech rasach i zamieścimy je we wspólnej prezentacji PowerPoint przygotowanej w GoogleDocs. Gdy prezentacja była skończona obejrzeliśmy ją, zapoznaliśmy się z psimi rasami przedstawionymi przez partnerów, przedyskutowaliśmy, która rasa najbardziej  nadaje się dla rodziny z dziećmi, który pies wymaga więcej ruchu i troski, porównaliśmy wielkości, wagę, sposób opieki. To była doskonała okazja, by uczniowie mogli zaprezentować swoje własne psy. Poprosiłam rodziców o przygotowanie zdjęć i wysłanie mi ich mailem. Na zdjęciach należało przedstawić opiekę nad swoim psem. Otrzymałam zdjęcia od wszystkich właścicieli piesków, gdy oglądaliśmy je w klasie, każdy właściciel przedstawiał pupila i opowiadał w jaki sposób należy się nim opiekować. Pola opowiedziała nam wzruszającą historię. 6 grudnia, w Mikołajki Pola i dwójka jej rodzeństwa znalazła na łóżku list od Świętego Mikołaja. W liście Mikołaj pisał, że prezentem dla całej trójki będzie piesek, ale by go otrzymać muszą udać się do schroniska dla zwierząt. Wybrali się tam całą rodziną i przygarnęli radosnego kundelka. Na zdjęciach Pola przedstawiała jak dba o pieska, wychodzi z nim na spacer,  daje mu jeść, jak się z nim bawi. To była poruszająca opowieść. Mogliśmy wielokrotnie spotkać pieska Poli, gdy razem z tatą i młodszym bratem przychodził po nią do szkoły.

Uczyliśmy się też o pracujących psach, psach w służbie człowieka. Do klasy zaprosiłam policjantów z psem. Opowiadali nam o trudnej pracy psa policyjnego i o miłości opiekuna do swojego psiego partnera. Dzieci dowiedziały się jak należy się zachować, gdy na drodze spotkamy agresywnego psa. Bardzo były zdziwione, że psa na służbie nie wolno głaskać.

Policyjny pies posłusznie wykonywał polecenia swego pana, wszyscy byliśmy zauroczeni.

Gdy nadeszła wiosna  wybraliśmy się do parku na spacer. To była zamierzona wyprawa, dzieci zobaczyły ile psich kup ozdabia chodniki i trawnik. Postanowiliśmy nauczyć dorosłych, że każdy właściciel powinien sprzątać po swoim psie. Podobny problem zauważyły dzieci z Portugalii i Rumunii. Przygotowaliśmy plakaty z rymowankami i rozwiesiliśmy w pobliskim przedszkolu  oraz w Multicentrum. Uzbrojeni w gumowe rękawiczki i chorągiewki policzyliśmy ile takich niesympatycznych niespodzianek kryje się na małym trawniku. Gdy wszystkie chorągiewki zostały wetknięte w trawnik oczom ukazał się widok dający do myślenia. Wykonaliśmy dokumentację fotograficzną, dzieci przekonały się, jak ważny to problem. Od tej pory gdy wychodzą ze swoimi pupilami zabierają specjalne woreczki, pilnują też swoich rodziców.

Przystąpiliśmy też do akcji „Podpisz pieska”, która miała za zadanie uświadomić właścicielom jak istotną sprawą jest  posiadanie przy psiej obroży danych, które w przypadku zaginięcia psiaka pozwolą na kontakt z właścicielem. Zaprojektowaliśmy takie psie wizytówki. Dzieci z partnerskich szkół samodzielnie zapisywały imiona, wymyślały adresy, numery telefonów. Chcę podkreślić , że projekt realizowany był przez moich uczniów, gdy byli w klasie pierwszej. Wielu z nich nie znało wszystkich literek, nie czytało, ale wszystkie zadania związane z projektem podejmowali z entuzjazmem, dużo się przy tym nauczyli.

Podczas realizacji projektu wykorzystywaliśmy wiele narzędzi TIK. Maria pokazała nam prosty program, dzięki któremu mogliśmy stworzyć animowane imiona oraz stronę do kolorowania online. Cornelia z uczniami przygotowała puzzle ze zdjęć sylwet psów wykonanych z figur tangramu. My wykonaliśmy animowane rysunki piesków w aplikacji sketchfu, nauczyciele przedstawili się używając Voki – psie awatary zachwyciły dzieci. Z tej aplikacji korzystamy w klasie drugiej, teraz uczniowie samodzielnie tworzą awatary na potrzeby kolejnych projektów i lekcji. Wykorzystywaliśmy następujące aplikacje: vimeo, calameo, smilebox, funny photo, photopeach, picturetrail, youtube, slideshare, sliderocket, photovisi, slideserve, Qualtricks, HotPotatoes, GoAnimate, ToonDoo, capzles, mixbook, sketchfu. Uczyliśmy się od siebie nawzajem, uczniowie  pracowali w grupach, otrzymaliśmy pomoc od rodziców.

Projekt w każdym kraju uzyskał Krajową oraz Europejską Odznakę Jakości. Najbardziej jednak cieszy mnie, że dzięki temu projektowi moi uczniowie są bardziej wrażliwi na krzywdę jaka dzieje się bezdomnym zwierzętom. Chętnie włączają się do każdej akcji, która ma na celu niesienie pomocy  schronisku dla zwierząt – zbiórka karmy, koców  do opatrzenia zimowych bud dla psów i kotów. Przez pewien czas Michał z mamą w soboty odwiedzali schronisko i wyprowadzali pieski. Teraz są zastępczą rodziną dla piesków. Opiekują się psami, poszukują im domu i oddają psy nowym właścicielom. Dla Michała musi to być bardzo trudne, ale powiedział mi, że chce pomóc wielu pieskom, nie tylko jednemu.

Gdy zakończyliśmy realizację tego  projektu w kilku domach, na prośbę dzieci, pojawiły się psy. Obiecałam rodzicom moich uczniów, że nie będę realizować żadnego projektu o koniach. Obietnicy dotrzymałam i w klasie drugiej mamy projekt o podróżach- „Twinbus” Travel Agency- TTA. Nasze biuro podróży ma się całkiem dobrze i na pewno nie splajtuje. Tym razem do projektu dołączyły szkoły z Grecji, Cypru i Hiszpanii – prawdziwie wakacyjne kierunki, znakomite miejsca na letni wypoczynek.

Podczas realizacji projektu z uczniami w młodszym wieku szkolnym nauczyciel musi wykonać większą część zadań- zamieszczanie materiałów na platformie TwinSpace, przygotowywanie prezentacji ze zdjęć, nagrywanie filmów, obróbka ich i zamieszczanie w Internecie. Tego małe dzieci same nie zrobią. Mimo to mam już pomysły na kolejne projekty…moi uczniowie mają ich jeszcze więcej, dlatego na pewno będziemy dalej współpracować z naszymi sprawdzonymi partnerami.

eTwinning to też przyjaźnie, które pielęgnujemy, poznawanie zwyczajów i tradycji w krajach partnerskich, wspólna nauka i zabawa.

Jestem bardzo szczęśliwa, że projekt o psach znalazł uznanie u jury konkursu europejskiego, że doceniono naszą pracę, wysiłek dzieci. Zwyciężyliśmy w europejskim konkursie w kategorii wiekowej 4-11 lat.  W marcu w Lizbonie spotkam się ze swoimi partnerkami – Cornelią Melcu  z Rumunii oraz Alice Mają Neto z Portugalii. To nasz czwarty wspólny projekt. Z Alice spotkałam się na konferencji w Berlinie, z Cornelią spotkam się po raz pierwszy. Dzięki eTwinningowi osiągnęłam bardzo wiele, wierzę, że sporo jeszcze przede mną.

[slideshare id=16451271&w=427&h=356&sc=no]

Print Friendly

10 thoughts on “Pies najlepszym przyjacielem człowieka. Projekt o psach „Friends Fur-ever” najlepszy w Europie.

  • 9 lutego 2013 o 23:30
    Permalink

    JOla!! Gratuluję! Gratuluję! Jesteś WIELKA!!

    Odpowiedz
  • 10 lutego 2013 o 13:18
    Permalink

    Jestem tylko obserwatorka tego co robicie tutaj-FANTASTYCZNI NAUCZYCIELE! Nie jestem biegła w „komputerowych sprawach”, ale uwielbiam czytać jak Wam sie chce. Dziekuję, że Tobie Jolu się chce:-) Może znacie jakąś grupę pedagogów szkolnych, którym się chce i mogłabym się zarazić? Pozdrawiam Basia

    Odpowiedz
  • Adam Jurkiewicz (Linux)
    11 lutego 2013 o 15:10
    Permalink

    Ale rewelacja!
    Aż się popłakałem ze śmiechu, jak czytałem o obietnicy nie robienia o koniach 😉
    Czy mogę pokazywac to na spotkaniach edukacyjnych w małych gminach jako przykład wykorzystywania ICT?

    Odpowiedz
    • 11 lutego 2013 o 17:48
      Permalink

      Oczywiście, proszę pokazywać 🙂 ale zaznaczać, że to projekt eTwinning.
      Inna zabawna historyjka związana jest z nieznajomością języka angielskiego przez Marię z Rumunii. Ona zna włoski i francuski, ale nie angielski. Poprosiłam ją o nagranie, jak psy szczekają w Rumunii, bo chciałyśmy zmontować film – pieski z Polski, Rumunii, Potrugalii. Wieczorem otrzymuję maila, Maria z google translator pisze, że przeprasza, ale psa nie widać, bo ukrył się pod stołem, filmik nakręcił tata ucznia 🙂 )))padłam ze śmiechu, wysłałam jej filmik jak moje dzieci szczekają “hał, hał” po polsku 🙂 ))) i przysłała już na drugi dzień nagrane dzieci:)

      Odpowiedz
  • 11 lutego 2013 o 21:52
    Permalink

    Super Jolu, cieszę się Twoim szczęściem 🙂 jeszcze raz gratuluję, bez wątpienia zasłużona nagroda! Pozdrawiam ewa

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.