Superbelfrem być…

cropped-zrzut-ekranu-2012-11-12-o-23-28-311.pngcropped-zrzut-ekranu-2012-11-12-o-23-28-311.png

Skąd się wzięliśmy?

W kwietniu 2011 roku po wewnętrznym szkoleniu mojej Rady Pedagogicznej postanowiłem stworzyć miejsce dla nauczycieli dzielących się wiedzą i umiejętnościami z zakresu TiK i ich wykorzystania na lekcjach różnorodnych przedmiotów. Oczywiście pierwszymi nauczycielami dodanymi do zamkniętej grupy Superbelfrzy (nazwa specjalnie wymyślona, by drażnić, powodować bunt i prowokować dyskusje) na fejsbuku były moje koleżanki i koledzy z pracy. Dlaczego na fejsie? Bo wszyscy mieliśmy pozakładane konta i używaliśmy ich do codziennych kontaktów. Dzielić się wiedzą można i z innymi nauczycielami, niekoniecznie z mojej szkoły, do grupy dołączaliśmy więc kolejne osoby aż do magicznej liczby 150-ciu osób – przeczytałem gdzieś w artykułach o mediach społecznościowych, że zarządzalna grupa może liczyć właśnie tyle osób. I sprawdza się to co do jednego słowa – większa liczba osób powoduje uwiąd aktywności wszystkich!

Przy tak dużej i nadaktywnej (eduADHD) społeczności nie można zarządzać nią samodzielnie – dlatego powstał Kodeks i prawa administracyjne otrzymało kilkunastu najaktywniejszych członków. Trzon grupy administratorów stanowią do dziś nauczyciele opisani przez Olę Pezdę w jej książce „Koniec epoki kredy” – można więc powiedzieć, że dziennikarka edukacyjna GW była matką chrzestną Superbelfrów RP. Skład społeczności jest dynamiczny (tak członków jak i administratorów) – osoby nie biorące udziału w akcjach, dyskusjach, nie dzielące się wiedzą ani jej realnym wykorzystaniem są z grupy usuwane robiąc miejsce dla kolejnych belfrów. Zdarzają się też szczęśliwe powroty – osoby raz usunięte za brak aktywności doceniają wielowymiarowość Superbelfrów i brak dostępu do codziennych dyskusji bywa bodźcem do aktywizacji.

Jak pączkowaliśmy?

Okazało się, że fejsbuk robił się za ciasny, a nam dyskusja w zamkniętej grupie wydawała się bezpłodna zewnętrznie, więc dzięki tajemniczej wpłacie mogliśmy kupić domenę superbelfrzy.edu.pl i wydzierżawić serwer. Tam dla dzielenia się wiedzą powstały nasze narzędzia: blog, na którym może publikować każdy, Moodle, skrzynki pocztowe. Moja żona zaprojektowała trzygłówkowe logo. Uruchomiliśmy fanpejdż na fejsbuku, na którym zamieszczamy najciekawsze wątki z dyskusji w grupie, w dokumentach Google powstały belfrolinki – spis adresów polecanych narzędzi i miejsc inspirujących w sieci, kalendarz Superbelfra – aktualizowany i autoryzowany spis wartych odwiedzenia konferencji i imprez edukacyjnych, mapa – oznaczenia miejsc, w których pracują członkowie grupy. Mamy też własne Issuu, gdzie można poczytać wywiady i artykuły publikowane przez członków grupy. Nasz kanał YouTube czeka na aktywację przez jakiegoś filmowego pasjonata, albo w końcu zaczniemy zamieszczać tam tutoriale – to do zagospodarowania.

W czasie poznawania narzędzi spośród członków grupy wyodrębniła się robocza grupa nauczycieli edukacji wczesnoszkolnej, która zajęła się tworzeniem gier edukacyjnych – pod konkretne potrzeby zainteresowanych. Superbelfrzy Mini pod wodzą Anny Grzegory wykonali ponad 180 gier zamieszczonych na blogu i dostępnych z poziomu przeglądarki na blogu Superbelfrów. Korzystają z nich indywidualnie uczniowie w domu i całe klasy na tablicach interaktywnych. Właśnie zaczyna się współpraca międzyszkolna przy samodzielnie wymyślanych projektach… 🙂 A gry codziennie są dorzucane – właśnie powstały kolejne na Światowy Dzień Pluszowego Misia.

W czasie konferencji w Warszawie (8 marca 2013) powstał również odłam Superbelfrzy-Mazowsze, ale regionalizacja nie zdała chyba egzaminu – dominuje linkowanie czterech osób, brak jest jakiejkolwiek dyskusji. Grupa wyraźnie potrzebuje zwiększenia dynamiki i oby jak najszybciej to się stało. Niech sprawdzony pomysł na współpracę nauczycieli w sieci pączkuje, także regionalnie.

Po co jesteśmy i co robimy?

Najważniejszym celem grupy Superbelfrzy jest dzielenie się doświadczeniem w wykorzystywaniu narzędzi (programów) w prowadzeniu lekcji, aktywizowaniu uczniów, uczeniu poza szkołą, tworzeniu metodyk przedmiotów wspomaganych TiK. Z tej wirtualnej rzeczywistości i wielu godzin przegadanych urodziły się działania “realne”/w realu grupy: warsztaty w Kołobrzegu, w Mrozach, prelekcje na Inspiracjach 2013, wizyta na zaproszenie Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży w Sejmie RP, współpraca szkół w Międzynarodowym Dniu Kropki, film na World Teachers Day „Jestem nauczycielem – lubię to!”, trwający cykl artykułów w „Głosie Nauczycielskim” i artykuły „IT w Edukacji”. W lipcu 2013 mieliśmy okazję poznać się  w Łodzi (obecni oczywiście) na trzydniowym Qń-wencie Superbelfrów – od tego czasu regularnie widzimy się w wirtualnej rzeczywistości korzystając oczywiście z Sieci i na wielu konferencjach, które relacjonujemy w grupie. W Łodzi, po grupowej dyskusji, podjęliśmy współpracę z Fundacją Think!, która będzie reprezentować nas w sensie prawnym przy różnego rodzaju projektach – np. zakończonym właśnie na zlecenie Ministerstwa Środowiska konkursie na scenariusze lekcji.

Kto jest w grupie Superbelfrzy?

Uczestnictwo w grupie daje możliwości „bycia zauważonym” i docenionym niekoniecznie we własnej placówce, ale w gronie praktyków-pasjonatów, eduzmieniaczy. Nieprzypadkowo jest tutaj Nauczyciel Roku 2013 – Marcin Zaród, czy prof. Lech Mankiewicz – tegoroczny Przyjaciel Szkoły – obaj namaszczeni w czasie gali na Zamku Królewskim 14 października 2013. Każdy z nas stara się zmieniać własne otoczenie edukacyjne korzystając z rad i doświadczeń kolegów i koleżanek. Nieważny jest wiek, staż, miejsce pracy – liczy się wiedza, umiejętności, chęć działania i edu-pasja.

W Superbelfrach są edu-przedsiębiorcy, dziennikarze, edukatorzy i trenerzy, pracownicy naukowi, dyrektorzy szkół, prezesi i wydawcy (wszyscy edu-centryczni) ale podstawą są nauczyciele – sól edu-ziemi. Tu nigdy nie będzie równowagi i do tego nie dopuścimy – nauczyciele zawsze będą znaczącą większością Superbelfrów. Niekoniecznie super techniczni – może też tacy, którzy bardziej technicznymi stać się chcą w rodzinnej atmosferze. Chcenie + dzielenie się wiedzą, dokonaniami, umiejętnościami – to podstawa tej przestrzeni. Uważam, że wymiana doświadczeń, nieskrępowane dyskusje, wielość spojrzeń i eduADHD stanowią najlepsze studia wyższe jakie w życiu odbyłem – nigdy nie miałem tak doskonałych nauczycieli w takich ilościach.

Jak zostać Superbelfrem (mimo, że się nim już jest w realu)?

Codzienne prośby o dołączenie do grupy, których tygodniowo wpływa ok. 30 skłania nas do planowania zmiany zasad uczestnictwa w zamkniętej społeczności, której walorem największym jest paradoksalnie… brak otwartości. Możemy rozmawiać o wszystkim, radzić się bez obaw nieprzyjemnych wpisów, spamu, i wszystkich spraw wynikających z przypadkowości odbiorców, w pewnej edukacyjnej intymności. Tu jesteśmy na wirtualnej Radzie Pedagogicznej bez protokołowania i w dodatku sami sieciowi, aktywni i chcący się uczyć nauczyciele. To rzadkie w Radach, które znamy… w dodatku rozmawiamy o tym, co nas interesuje i – słowo daję! – czasami jest to EWD! 🙂

Dotychczasowe zasady przyjęcia do grupy były bardzo proste. Dołączaniem i usuwaniem z grupy zajmuję się osobiście, czasami po konsultacjach i na wniosek innych adminów. Po usunięciu nieaktywnych członków tworzy się miejsce dla kolejnych osób. Do wszystkich “w poczekalni” wysyłam taki komunikat:

Witaj Kunegundo!
Prosisz o dołączenie do grupy Superbelfrzy RP – najaktywniejszych nauczycieli w Polsce uczących z bardzo wydajną pomocą narzędzi TIK, a używających facebooka. Czy znasz nasz Kodeks i informacje o grupie? Czy wiesz, że przynależność do grupy wymaga aktywności i dzielenia się swoją wiedzą i aktywnością w zamian otrzymując wiedzę i doświadczenia 150 członków grupy? To jest najważniejsza zasada – dziel się umiejętnościami i swoimi doświadczeniami. Nieaktywne osoby są usuwane robiąc miejsce dla następnych – na uaktywnienie masz całe 2 tygodnie. 🙂 Czy masz czas na flow? Jeśli tak – z chęcią dołączę Cię do grupy. Odpisz proszę i napisz kilka słów o Sobie – czego uczysz, w jakiej szkole pracujesz, jakie masz doświadczenia z używaniem TIK w edukacji, czego oczekujesz od nas i co możesz dać grupie? Pozdrawiam – Jacek.

I tu zagwozdka: 80% osób nie odpowiada na niego nigdy, choć może tylko jednym zdaniem – czasami odpowiedź przychodzi po… 2 miesiącach! Może wynika to z tego, iż posty od nieznajomych trafiają w fejsie do rzadko odwiedzanego miejsca “inne”? (widzicie je takie szare pod kulą ziemską?)

Może… W każdym razie takie osoby nie “rokują” aktywności, więc grzecznie im odmawiam, mimo załączanych cudnych laurek czy rekomendacji.
Są też osoby, które proszą o przyjęcie do grupy na fejsbuku i… nie udostępniają możliwości kontaktu z nimi. Poniżej przykład: członek 105 grup (rekordzistka członkowała w 200!!!) i mogę go tylko obserwować – czyli nie mam jak z nim pogadać, a fejsbuk do tego głównie służy!

Zrzut ekranu 2014-04-01 o 21.04.26
Zrzut ekranu 2014-04-01 o 21.04.45

Jednak po otrzymaniu odpowiedzi i spełnieniu warunków aktywności wysyłam do kandydatów przeważnie taki – lub podobny – tekst:

Kunegundo!
Dołączyłaś właśnie do grupy Superbelfrów RP – nauczycieli uczących z pomocą narzędzi i technologii TiK. Proszę przedstaw się grupie w wątku przypiętym u góry walla – tam zresztą są nasze „skarby” zbierane od ponad 2 lat. Przejrzyj proszę Kodeks i… pamiętaj, że warunkiem uczestnictwa w grupie jest aktywność i dzielenie się wiedzą i doświadczeniem!
Miłego e-edu-szaleństwa!

Aktywność to nie tylko wrzucanie linków (bez opisów), wynajdywanie w sieci setek stron “10 best apps…”, “lajkowanie” zdjęć ale przede wszystkim merytoryczne uczestnictwo w dyskusjach w grupie i na fanpejdżu, dzielenie się własnymi doświadczeniami z użytkowania poznanych m.in. w grupie narzędzi, korzystanie z doświadczeń innych i upublicznianie własnych dokonań na blogu, relacjonowanie konferencji, na których się jest – dla dobra wszystkich członków społeczności, współpraca między nami i naszymi szkołami i uczniami, “zarażanie” edu-entuzjazmem, rekomendowanie do grupy nowych nauczycieli, wspieranie się w każdym miejscu i porze. To dużo, nawet bardzo dużo, a czasami za dużo…

Dlatego też osoby nie spełniające warunku aktywności (de facto – w ogóle nieaktywne) przeważnie po miesiącu są z grupy przeze mnie usuwane – tym razem bez żadnego tekstu. Jeśli aktywność jest rzadka, czekam 3 miesiące. Fejsbuk nie ma żadnych mechanizmów sprawdzania czy śledzenia liczby i wartości merytorycznej wpisów – to trzeba robić ręcznie – hand made. Szkoda mi też czasu na ponowne pytanie i dociekanie powodów braku aktywności, ponowną weryfikację, wdawanie się w spory… Wiem, że w wielu wypadkach ten brak aktywności w grupie bierze się z aktywnością na innych obszarach edukacyjnej działki. Może to postępowanie niedoskonałe, ale działa.

Zmiany, zmiany, zmiany…

Chcielibyśmy jednak zmienić zasady dodawania członków do grupy – wraz z rosnącą popularnością kolejka osób codziennie się wydłuża, a rotacja w grupie znacznie się zwiększyła. Nie służy to naszym zdaniem jej stabilizacji, okrzepnięciu i tworzeniu bezpiecznej edukacyjnej przestrzeni. Ruch tu jak na dworcu Centralnym, więc i coraz większa anonimowość…

Stąd plan zmiany: od 1 stycznia 2014 r. do grupy dodawane będą osoby, które okażą się aktywnymi komentatorami na fanpejdżu, autorami tekstów na blogu – czyli potwierdzające swoją aktywność i zainteresowanie edukacją w superbelferskim wydaniu. Ze swojej strony możemy obiecać, iż część dyskusji będziemy się starali wyprowadzić na forum publiczne – do dowolnego komentowania.
Każda osoba, która nie znajdzie czasu na edu-gadki superbelferskie będzie z grupy usuwana po mniej więcej miesiącu, o czym ją zawiadomię następującą formułką:

Kunegundo!
Wierzę, że Twoja edukacyjna aktywność, która w Superbelfrach nie wygląda dobrze na innych obszarach jest znacznie większa. Dziękuję za pobyt z nami i zapraszam w dogodniejszym dla Ciebie momencie.
Pozdrawiam – Jacek.

Macie więc drodzy obecni w grupie skrytoczytacze i ukryci fani czas na uaktywnienie i otrząśnięcie z edu-uśpienia. Czekamy na Was.

W imieniu adminek i adminów grupy
Jacek Ścibor

Print Friendly, PDF & Email

2 thoughts on “Superbelfrem być…

  • 26 listopada 2013 o 20:52
    Permalink

    Świetny tekst. Dla chętnych do zostania Superbelframi niezwykle ważny jest ostatni akapit… Zmiany, zmiany, zmiany….

    Na nic się zda zgłaszanie akcesu do grupy (pełnej już) – ale jeśli macie dość uporu i wytrwałości, po prostu pokażcie swoje działania i refleksje o edukacji korzystając z naszego fanpage na Facebooku i tego bloga… Komentować warto, zwłaszcza jeśli ma się coś fajnego do powiedzenia.

    Odpowiedz
  • 15 maja 2014 o 07:53
    Permalink

    Uczciwie napisane. Jeśli działalność grupy ma naprawdę mieć sens, muszą być spełnione pewne warunki. Chociaż nie jest łatwo utrzymać aktywność przez cały czas, bo życie czasami wyłącza nas, nawet z Facebooka…

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.